wtorek, 3 marca 2015

Chapter 1

CHAPTER #1 

Piątek godzina 14:00. Jeszcze godzina i skończę te tortury rozpoczynając równocześnie upragniony weekend. Jak ja nie cierpię szkoły! Wiem, nikt za nią nie przepada, ale ja chyba pobijam wszelkie rekordy. Gdybym mogła, zrobiłabym wszystko byle tylko nie chodzić do tej budy. Z moich rozmyśleń wyrwała mnię nauczycielka:
- Jordyn, mówię do Ciebie od 5 minut ! Czy mogłabyś słuchać co mam Ci do powiedzenia ?!
- Ja przepraszam, zamyśliłam się- nawet nie musiała kończyć, wiedzialam co się szykuje
- W takim razie, panno Evans, skoro jest Pani taka zamyślona, to może opowiedziałaby mi Panienka o wojnie secesyjnej ? - No to kurwa pięknie, kolejne F z historii a przecież zbliża się koniec roku szkolnego, matka mnie zabije !
- Przepraszam, nie miałam czasu się przygotować- odparłam, starając się zabrzmieć grzecznie.
- Bardzo mi przykro,ale...- przerwał jej donośny dźwięk dzwonka sygnalizujący koniec męczarni na dzisiaj.
Szybko wybiegłam ze szkoły i udałam się w stronę najbliższego Starbucks'a. Po chwili dostałam sms'a od mamy : 
No tak , jak zwykle jej nie ma. Od kiedy tata wyjechał do Norwegii nie pamiętam żebyśmy spędzili choć jeden dzień razem, cała rodziną. Tak bardzo mi go brakuje, może gdyby tu był, mama nie byłaby tak zajęta pracą i znajdowała czas dla swoich dzieci. Ashtonowi też brakuje ojca. Niejednokrotnie pytał mamę, kiedy przyjedzie tata, a ona unikała odpowiedzi jak to w jej zwyczaju. 
Spojrzałam na zegarek- dochodzi 16:00, mój braciszek już pewnie się niecierpliwi. Weszłam do Starbucks'a, było bardzo dużo ludzi. No cóż będe zmuszona wziąść na wynos. Zamówiłam Mango Juice i szybkim krokiem udałam się w stronę wyjścia. Nagle poczułam, że ktoś na mnie wpadł. Upadłam na ziemię wylewajac na siebie cała zawartość kubka. Po chwili uniosłam wzrok do góry. Nade mną stał jakiś chłopak, który podawał mi rękę...

----------------------------------------------------------------------------------

No więc pierwszy rozdział za nami ! Wiem, ze baaaardzo krótki, ale to tak na początek bo chcę zobaczyć czy bedzie sens dalej pisac :D Liczę na wasze opinie :D